Zapisz się na wizytę: +48 507 085 666

Pacjentka RB, 35 lat, zgłosiła się do Kliniki z powodu silnego bólu między kręgosłupem a  łopatką lewą utrzymującego się cały czas i nasilającego się dodatkowo przy unoszeniu ręki i czasem przy oddychaniu, a także z powodu uczucia dużego napięcia w okolicy szyi i barków. 

Ból utrzymywał się od kilkunastu dni i realnie zaczął utrudniać codzienne funkcjonowanie. Ból i napięcie pojawiły się bez konkretnej przyczyny, jednakże Pacjentka od dłuższego czasu żyła w bardzo dużym napięciu i stresie w związku z trudną sytuacją zawodową (mobbing w pracy) i osobistą.

Testem kontrolnym w tym przypadku był ruch ręki nasilający ból jak również sam ból odczuwany stale. (test kontrolny to ruch wywołujący dany objaw, ustalam go na początku zabiegu, następnie coś robię i ponownie sprawdzamy czy objaw zareagował na terapię)

Wywiad nakierował mnie na sprawdzenie w pierwszej kolejności stawów żebrowo – poprzecznych i punktów spustowych bólu mięśnia biodrowo - żebrowego znajdujących się na kątach żeber 4-6.

Nie do końca udało się wyznaczyć kierunek mobilizacji stawów żebrowo – poprzecznych ponieważ ból w punkcie swoistym dla dysfunkcji tych stawów nie malał (lub bardzo niejednoznacznie) zarówno w kierunku wdechu jak i wydechu. Jednakże trzymając się zasady bezbolesności i ruchu przeciwnego obowiązującej wtedy, kiedy wykonuję się techniki na strukturach kostno – stawowch wykonałem mobilizacje stawów żeber 4-7 w kierunku wdechowym.

Punkty spustowe bólu na kątach żeber okazały się bardzo bolesne i tam wykonałem mobilizacje uciskowe. Dodatkowo w związku z dużym napięciem mięśni obręczy barkowej wykonałem terapię powięzi tych struktur, która przyniosła zdecydowany spadek napięcia i rozluźnienie.

Po wykonanym zabiegu, reakcja w teście okazała się niewielka (dla mnie), dla pacjentki było w porządku, nie spodziewała się cudów po jednym zabiegu, czuła dużą ulgę i rozluźnienie w szyi i barkach, jednakże objaw główny nie zareagował (lub bardzo niewiele) na czynności zabiegowe.

Dla mnie to była informacja, że nie znalazłem jeszcze głównego dostępu do aferencji, czyli nie znalazłem struktury (mięśnia, więzadła ) którego przeciążenie było przyczyną bólu.

Co do zasady to jest tak, że powodem bólu np. miedzy łopatkami może być kilkanaście różnych struktur a Terapia Manualna Holistyczna szuka tych właśnie struktur aby w sposób precyzyjny usunąć objaw.

Na 2 zabiegu, w powyższej sytuacji,  skoncentrowałem się na zdefiniowaniu najbardziej zaangażowanego segmentu ruchowego kręgosłupa w odcinku górnym i  środkowym piersiowym.

 

Bardzo jednoznacznie wyróżnił się segment TH 5/TH6, co oznacza, że stawy międzywyrostkowe i tkanki okołostawowe były tam najbardziej bolesne.

W tym jednym segmencie wykonałem mobilizacje uciskowe więzadła nadkolcowego, więzadła międzykolcowego i stawu międzywyrostkowego – EFEKT BYŁ ZDUMIEWAJĄCY 😊.

Bezpośrednio po zakończeniu mobilizacji, po kilku minutach zabiegu, ból zmalał o 80%, znalazłem przyczynę bólu !!.

Na kolejny zabieg Pacjentka przyszła bardzo zadowolona ponieważ ból nie wrócił, jednakże ta „końcówka bólu” cały czas gdzieś się tliła.

Na 3 zabiegu wykonałem igłoterapię więzadła nadkolcowego i międzykolcowego na tym poziomie, czyli między 5 (TH5) i 6 (TH6) kręgiem piersiowym, to było w piątek.

Poprosiłem pacjentkę o telefon w poniedziałek i informację zwrotną jak się czuje. Bezpośrednio po zabiegu który jest bolesny, jak również przy niewielkim nasileniu objawu trudno było coś jednoznacznie stwierdzić.

W poniedziałek pacjentka powiedziała, że w  piątek i sobotę czuła to miejsce bardzo wyraźnie, jak po jakimś poważniejszym zabiegu, w niedzielę zaczęło się wyciszać a w poniedziałek już nic nie czuła, a CO NAJWAŻNIEJSZE BÓL Z KTÓRYM PRZYSZŁA ZNIKNĄŁ CAŁKOWICIE !, w 100%, była zachwycona 😊